Historia marki Nessi jest jak bieg


Oparta na pasji, budowana stopniowo, kilometr po kilometrze, pełna nowych wyzwań i kolejno realizowanych celów. Są przeszkody, są kontuzje, są gorsze dni, ale na końcu czeka ogromna dawka pozytywnej energii i przekonanie, że dało się z siebie wszystko.

rozgrzewka

Rozgrzewka

W naszym przypadku była to sprzedaż skarpet sportowych innych marek. W końcu organizm Nessi trzeba było jakoś przygotować przed prawdziwym wysiłkiem. Ale rozgrzewka to nie bieg i bardzo szybko przestała nam wystarczać.

pierwszy kilometr

Pierwszy kilometr

W końcu ruszyliśmy. Postanowiliśmy zawiązać buty, wyjść z domu, zrobić pierwszy krok: stworzyć coś swojego, co w pełni odpowiadałoby naszym oczekiwaniom. I tak 8 marca 2008 roku w sieci po raz pierwszy pojawiły się produkty sygnowane logo Nessi.

5 km

5 km

Kiedy raz wyjdzie się z domu i połknie bakcyla biegania nie ma już odwrotu. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i człowiek ma potrzebę przekraczania kolejnych granic. My też je przekroczyliśmy, tworząc w pełni autorską kolekcję odzieży Nessi. Była ona dosyć skromna, bo składały się na nią spodenki dla biegaczy i rowerzystów, bokserki oraz czapki, ale dała nam radość jak pierwsze 5 km pokonane od A do Z.

10 km

10 km

Kiedy bieganie staje się nieodłącznym elementem życia, a tak stało się właśnie w przypadku Nessi i jednego z właścicieli, Wojtka, szybko okazuje się, że zwykła koszulka czy bawełniane skarpety to za mało. Każdy biegacz wie, że nie ma nic gorszego niż sytuacja, gdy nie możesz się skoncentrować na biegu, bo pojawiły się otarcia na udach, bo jest za ciepło albo za zimno, bo jesteś cały mokry. Wojtek to wiedział, bo biegał. Od tego czasu, przygotowując się do każdego kolejnego startu kolekcji, mamy jeden priorytet: jakość.

półmaraton

Półmaraton

Półmaraton to w życiu każdego biegacza pierwszy ważny moment przełomowy. Biegnąc, mamy dość, mówimy sobie, że nigdy więcej, a potem, kiedy stoimy już za linią mety, zdajemy sobie sprawę, że to nie finisz a dopiero początek. Tak, mieliśmy nasze produkty i mieliśmy znakomita jakość, ale to już było za mało. Więc pobiegliśmy dalej.

Z ogromnej, półmaratonowej energii narodziła się esencja marki Nessi – idea kolorowego biegania.

Postanowiliśmy zostać rewolucjonistami: wydać walkę smutnym, szarym, burym produktom i zaproponować biegaczom indywidualne projekty graficzne w odważnych kolorach. Z myślą o trenujących kobietach stworzyliśmy multikolorowe, superwygodne legginsy, które okazały się prawdziwym hitem. Potem kolorowaliśmy dalej: kominy, opaski, czapki…

30 km

30 km

Im dalej na biegowej ścieżce, tym więcej dla biegacza ma znaczenia. Istotne stają się detale, takie jak kieszonka czy odblaski. Tak było i u nas. Wiedzieliśmy, że co prawda osprzęt nie jest niezbędny, by dotrzeć do mety, ale czyni sam bieg o wiele przyjemniejszym. W taki sposób stworzyliśmy np. trok, czyli specjalny wielofunkcyjny pas z trzema kieszonkami, w którym można schować praktycznie wszystko: iPhona, chusteczki, klucze, kartę płatniczą czy batona energetycznego.

maraton

Maraton

Po latach treningów udało nam się przebiec maraton. I to podwójnie. Przebiegł go Wojtek, przebiegliśmy go w Nessi. Ubieramy biegaczy od stóp do głów, kolorujemy bieganie – na treningach i zawodach, w Polsce i za granicą, pomnażamy pozytywną biegową energię w ramach Kolorowej Drużyny Nessi. Jesteśmy z biegaczami, zarówno na początku ich biegowej przygody, jak i wtedy gdy zdobywają kolejne stopnie wtajemniczenia, stają na pudłach podczas zawodów, robią rzeczy, które kiedyś wydawały im się niemożliwe.

World Marathon Majors

World Marathon Majors

Lista biegów organizowanych w Polsce jest naprawdę długa. Ale czasem przychodzi smak na to, by wyprawić się gdzieś dalej, spróbować sił w maratonie na mroźnej Północy czy wręcz przeciwnie – na gorącym Południu. W Nessi nie stawiamy sobie żadnych granic, ideą kolorowego biegania zarażamy nie tylko Polaków, ale też mieszkańców Skandynawii, Czech, Słowacji, Niemiec czy Irlandii. Bo przecież w życiu biegacza najważniejsze jest, by się rozwijać, iść do przodu!

A może zostaniemy ultrasami?

A może zostaniemy ultrasami?

Maraton to dla nas taka wisienka na torcie. Ale wiecie, jak to jest z biegaczami. Kiedy osiągają cel, już marzą o następnym. Korona maratonów, biegi górskie a może jakiś bieg ultra? A my mówimy temu wszystkiemu TAK, bo świat biegania jest piękny i pełen niespodzianek.