MORSOWANIE

Pływanie zimowe potocznie nazywane “morsowaniem” staje coraz bardziej popularną aktywnością wśród wielu osób. Ma całe mnóstwo zalet. Wpływa pozytywnie na stan ogólny naszego ciała, a także i ducha. Praktycznie nie ma ograniczeń wiekowych i na prawdę niewiele przeciwwskazań

Udowodniono naukowo, że morsy - bo tak o sobie mówią fani zimnych kąpieli - rzadziej chorują, lepiej radzą sobie z infekcjami wirusowymi oraz wykazują większą tolerancję na niskie temperatury. Terapia zimną wodą bardzo korzystnie działa na wydolność układu sercowo – naczyniowego, a astma czy reumatyzm mają dużo łagodniejszy przebieg. Redukuje również stany zapalne w chorobach autoimmunologicznych, takich jak np. Hashimoto.

Morsowanie zmniejsza cellulit i niszczy nagromadzoną tkankę tłuszczową. Podczas lodowatych kąpieli natychmiastowo przyspiesza praca serca, co powoduje lepsze ukrwienie narządów i tkanek. Dzięki temu organizm szybciej usuwa toksyny oraz pozbywa się nadmiaru tkanki tłuszczowej. 

Ciekawym i chyba najbardziej istotnym faktem jest również to, że w tak trudnym dla nas okresie jesienno-zimowym, morsowanie wyzwala w nas hormony szczęścia - endorfiny, dzięki którym trudno jest znaleźć morsa wychodzącego z wody bez uśmiechu na twarzy.  Jest idealną terapią na depresje oraz problemy emocjonalne. Dla wielu osób wejście do lodowatej wody jest ogromnym wyzwaniem i spora część z nich po kilkukrotnych kąpielach nabiera odwagi i pewności siebie, którą przenoszą później na życie codzienne.

 

Jak sami widzicie zalet jest bardzo dużo i choć pewnie sporo jeszcze można by wymienić, to do spróbowania swoich sił w tej dyscyplinie nie wolno nikogo przekonywać na siłę. Do tej decyzji każdy powinien dojrzeć sam i odpowiednio nastawić się psychicznie. Dzięki temu morsowanie może stać się prawdziwą frajdą, która na stałe zagości w naszym życiu, bo morsem może zostać każdy! 

Z lodowatych kąpieli mogą korzystać zarówno dzieci, nastolatkowie jak i osoby w podeszłym wieku. Nie ma ograniczeń wiekowych, jednak jest kilka ograniczeń zdrowotnych.

 

Nie zaleca się bowiem korzystania z zimowych kąpieli osobom, które cierpią na choroby układu sercowo-naczyniowego, nadciśnienie tętnicze oraz choroby mózgu. Morsować nie powinny także osoby cierpiące na padaczkę czy boreliozę. Nie oznacza to jednak, że wymienione dolegliwości bezwzględnie zakazują lodowatych kąpieli. O chęci morsowania warto porozmawiać z lekarzem. 

 

Rozpocząć swoją przygodę z morsowaniem możemy nawet w styczniu, choć oczywiście najlepiej zaraz na początku jesieni. Wtedy stopniowo przyzwyczajamy się do coraz chłodniejszej aury, a gdy już przyjdzie prawdziwy mróz będzie nam o wiele łatwiej.

 

Do morsowania warto się też dobrze przygotować. Poniżej mamy dla Was małe vademecum, które pomoże Wam w debiucie.

Na morsowanie warto ubrać się w wygodne dresy, w których zrobimy rozgrzewkę, a także szybko będzie można je zdjąć, a na nogi założyć obuwie sportowe. Należy również się dobrze spakować. Do torby lub plecaka zabieramy ze sobą:

  • STRÓJ KĄPIELOWY - najlepiej mieć go już na sobie.

  • RĘCZNIK - duży kąpielowy, gdyż oprócz szybkiego wysuszenia ciała jest pomocny przy osłonięciu się podczas przebierania.

  • KARIMATA/KOC - zapewnia komfort termiczny stóp przed i po kąpieli. Poza tym możemy zostawić na nich nasze rzeczy na czas kąpieli.

  • OPASKA/CZAPKA, KOMIN I RĘKAWICZKI - zabezpieczenie głowy i szyi przed utratą nadmiaru ciepła zwłaszcza w początkach morsowania jest bardzo ważne, a ogrzane i sprawne dłonie są szczególnie przydatne podczas ubierania się.

  • BUTY / SKARPETY NEOPRENOWE - stopy również są narażone na szybkie wychłodzenie, specjalne obuwie pomoże nam tego uniknąć.

  • BIELIZNA NA ZMIANĘ - po kąpieli przebieramy się w suchą bieliznę, aby jak najszybciej rozgrzać nasze ciało.

  • TERMOS Z CIEPŁĄ HERBATĄ – przydatny zwłaszcza w początkowej fazie morsowania, kiedy „uczysz się” swojego organizmu i poznajesz jego reakcje.

  • AKCESORIA DO WYKUCIA PRZERĘBLA - jeśli oczywiście jest potrzeba. Sprawdzają się siekiera, kilof lub łom.

 

ZIMOWA KĄPIEL

 

  • ROZGRZEWKA - zaczynamy od 10-20 minutowej rozgrzewki. Trucht, pajacyki, bieg w miejscu, krótki przebieżki wykonujemy na tyle intensywnie aby się rozgrzać, ale nie przegrzać.

  • PEWNE WEJŚCIE - do wody wchodzimy pewnie i do momentu, aż poziom wody będzie znajdował się na wysokość klatki piersiowej

  • CZAS - na pierwszy raz wystarczy kilkanaście sekund do maksymalnie 2-3 minut, w zależności od temperatury wody i warunków atmosferycznych. Wraz ze zdobywaniem doświadczenia, czas przebywania w wodzie możemy wydłużać

  • W WODZIE - możemy delikatnie się poruszać w wodzie, a ręce trzymamy nad głową. Doświadczeni morsowie również pływają, a nawet nurkują.

  • CZĘSTOTLIWOŚĆ - W pierwszym roku wystarczy, gdy będziemy to robić raz na tydzień, potem oczywiście możemy częstotliwość zwiększać. W najzimniejszych miesiącach pomiędzy kąpielami warto dać odpocząć organizmowi dzień lub dwa.

 

Po wyjściu z wody można jeszcze krótką chwilę poświęcić na aktywność fizyczną, np. lekki trucht, a następnie jak najszybciej się ubrać w ciepłe i suche rzeczy. Właśnie po kąpieli najczęściej dochodzi do groźnych wychłodzeń organizmu. Ubrawszy się dążymy do szybkiego odzyskania równowagi cieplnej. Pomocna może okazać się w tym krótka rozgrzewka lub energiczny spacer. Nieoceniona jest również ciepła herbatka i pogaduchy z morsowymi kompanami. W przypadku ekstremalnych warunków pogodowych, takich jak mocny mróz, przenikliwy, silnie wychładzający wiatr - nie przebywaj zbyt długo nad wodą.  Po powrocie do domu weź ciepły prysznic lub kąpiel.

 

A NA KONIEC WAŻNE INFO - NA PIERWSZE MORSOWANIE NIE WYBIERAJCIE SIĘ W POJEDYNKĘ. NIGDY NIE WIADOMO JAK ZAREAGUJE WASZ ORGANIZM. NAJLEPIEJ DOŁĄCZYĆ SIĘ DO GRUPY DOŚWIADCZONYCH OSÓB, KTÓRE W RAZIE WYPADKU MOGĄ POMÓC.

 

Add a comments

Fields marked (*) are required