MASZYNISTA KTÓRY, KOLORUJE EUROPĘ!

Kto śledzi Kolorową Drużynę Nessi, na pewno nie raz natknął się na wierszowe rymowanki Dana. Nie ma co ukrywać, ma chłopak FLOW i dzieli się z nami swoim biegowym entuzjazmem.

Co go charakteryzuje – na pewno otwartość i chęć zdobywania nowych znajomości. Zdaje się, że ma w sobie ten kolorowy pierwiastek, który łączy wszystkich Nessiaków. Chcąc poznać go nieco bliżej poprosiliśmy, aby się krótko nam przedstawił. Oczekiwaliśmy kilku zdań w stylu “mam na imię Daniel, lubię biegać, a poza tym jestem maszynistą”... ale On zrobił to oczywiście w swoim własnym stylu... (uśmiech)

 

Proszę państwa oto ktoś,

Taki biegów pewien łoś,

Co to biegać szybko chce,

Czasem nawet sobie mknie,

A to fotkę sobie cyknie...

A to rymem tutaj pyknie,

A to minę głupią strzeli,

Byście tutaj ubaw mieli,

Was do tego też namawiam,

Lecz już teraz sobie spadam....

A to ja... cały

 

NESSI: Wybór padł na bieganie czy to ono Ciebie wybrało?

DAN FILOCHOWSKI: Wybrałem świadomie bieganie ze względu na dużą nadwagę... tylko musiałem do tego dojrzeć czyt. schudnąć. Biegi pozwalają mi zachować kondycję i w miarę szczupła sylwetkę.

NESSI: Wiele osób tak właśnie zaczyna przygodę z bieganiem. Przyznaj się, ile udało Ci się zgubić?

DF: Całe i okrągłe 30kg.

NESSI: Co było dla Ciebie najtrudniejsze na początku tej przyjaźni?

DF: Brak kondycji... byłem typowym pakerem z siłowni... kupa masy bez kondycji. Na początku nie byłem w stanie przebiec minuty, więc wróciłem na siłownię na orbiterek i powoli zaczynałem od marszobiegów. Trenować nie umiałem i do dziś... poza radami Łukasza idę na proste bieganie (Łukasz Reclik KDN – przyp.red.).

NESSI: Od jak dawna już biegasz i co jest takiego w tym sporcie, że cały czas przy nim trwasz?

DF: Od ponad 3 lat... A co jest??? Daje mi wolność... czas by myśleć. Mam siedzącą pracę, dość stresującą, więc bieganie to realna odskocznia.

NESSI: Z tego co nam wiadomo jesteś maszynistą. Rzeczywiście to tak stresujące zajęcie?

DF: To prawda. Od ponad 23 lat. Zawód maszynisty to miks stresu i mega przygody... żaden dzień i żadna noc nie jest taka sama, sporo ludzi ma głupie pomysły. Nie ma sensu pisać o śmierci, ale ona jest w tym zawodzie. Na co dzień myślę o pozytywach tej pracy, resztę da się wybiegać.

NESSI: Mówiąc zatem i o pozytywach - jak w sytuację ciągłych podróży wpisuje się sport? Czy zwiedzanie kraju/świata mobilizuje do aktywności, tego aby poznawać nowe miejsca właśnie za pomocą biegu?

DF: Ciężko czasem znaleźć czas, gdy pracuje po 12 godzin... czy po pracy w nocy...  Ale daje radę (uśmiech). Bieganie nakręca mnie na nowe podróże, ale lubię wracać tam gdzie bywam... sentymenty.

NESSI: Jakie miejsca w Polsce polecasz?

DF: Lubię Polskę... tu wszędzie jest pięknie. Nie mam ulubionego miejsca, bo każde ma swój urok. Czy nad morzem czy w górach... Lubię biegać bulwarem w Gdyni... aleja nadmorska w Sopocie i Gdańsku... Tak samo kocham biegać w górach... wszędzie jest pięknie.  

NESSI: Biegasz tylko rekreacyjnie, czy też startujesz w zawodach?

DF: Do dziś pamiętam jak zapierałem się, że nie będę startować w zawodach, że to nie dla mnie. Do dziś pamiętam pierwszy bieg w Warszawie... Biegnij Warszawo 2016. Dziś staram się pomagać poprzez bieganie biorąc udział w BiegamDobrze.

NESSI: Jesteś jednym z najaktywniejszych członków Kolorowej Drużyny Nessi. Od kiedy z nami działasz?

DF: Raptem od października 2017... nawet sprawdzałem.

NESSI: Co jest dla Ciebie ważne w przynależności do grupy?

DF: Są tu same zakręcone osoby... jedni biegają... inni chodzą czy rowerują swój świat. W sumie naturalne było wstąpić do grupy, gdy noszą Cię ciuszki kolorowe (uśmiech). Zyskałem tu wielu fajnych znajomych... serio wielu mega pozytywnych wariatów.

NESSI: Bardzo często wrzucasz nam wesołe rymowanki. Skąd takie zdolności? (uśmiech)

DF: Sam nie wiem skąd... byłem dostateczny z języka polskiego... umysł matematyczny niestety.

NESSI: Czy mógłbyś na koniec ułożyć dla nas rymowankę... zawierającą na przykład słowa: wolność, wiosna, kolor, pan i pani, truskawka...?

 

Biegam, zwiedzam i rymuje,

I w tym wolność odnajduje,

BiegamDobrze nawet czasem,

Stając dobrym się wujasem,

Pan i Pani w tym mnie wspiera,

Nessi Kolor mnie ubiera,

Radość wiosny mnie unosi,

A Spartanom pomoc wnosi...

Biegam, zwiedzam ile mogłem

Jak truskawka w kompot... wpadłem

 

NESSI: Dziękujemy - wesołej wiosny Dan! Do zobaczeni

Dodaj komentarz

Pola oznaczone (*) są wymagane